Blog

E-E-A-T i YMYL, czyli SEO w branży medycznej – jak budować zaufanie pacjentów i wyszukiwarek


Treści medyczne są pod szczególnym nadzorem Google, bo wpływają na życie i zdrowie ludzi. Jeśli nie pokażesz, że jesteś ekspertem, Twoja strona może mieć trudności z osiąganiem wysokich pozycji w wynikach wyszukiwania. W tym artykule podpowiem, jak budować zaufanie użytkowników i wyszukiwarek, dzięki którym do nich dotrzesz.


Z tego artykułu dowiesz się:

  1. Co to znaczy E-E-A-T i jak ten model wpływa na ocenę jakości treści
  2. Jakie sygnały wskazują, że treść została stworzona przez eksperta
  3. Jak budować autorytet i wiarygodność strony medycznej
  4. Co to znaczy YMYL i dlaczego tematy zdrowotne są traktowane inaczej niż inne
  5. Jak zadbać o treść i strukturę strony, by zwiększyć zaufanie użytkownika
  6. Jakie elementy techniczne i contentowe wspierają widoczność
  7. Co możesz poprawić od razu




Co to znaczy E-E-A-T i jak ten model wpływa na ocenę jakości treści

E-E-A-T to skrót od Experience (doświadczenie), Expertise (ekspertyza), Authoritativeness (autorytet), Trustworthiness (wiarygodność). Nie jest to algorytm, lecz model oceny jakości treści. Jest on stosowany przez Google jako wytyczne dla Search Quality Raters – ludzi zatrudnionych przez Google na całym świecie, których zadaniem jest ręczne ocenianie jakości stron. Ich oceny nie wpływają bezpośrednio na ranking, lecz służą do szkolenia i ulepszania algorytmów, pomagając im lepiej rozumieć i interpretować wartość stron. Choć E-E-A-T nie jest bezpośrednim czynnikiem rankingowym, wpływa na to, jak Google interpretuje wartość danej strony – zwłaszcza w przypadku tematów wrażliwych, takich jak zdrowie.

E-E-A-T ma pomóc algorytmom zidentyfikować treści, które zasługują na zaufanie. Dla branży medycznej oznacza to jedno: jeśli publikujesz teksty o zdrowiu, musisz pokazać, że masz doświadczenie, kompetencje, działasz w oparciu o wiedzę i jesteś wiarygodnym źródłem informacji. Inaczej Google może uznać Twoją stronę za potencjalnie szkodliwą – i ją zdegradować.


Jakie sygnały wskazują, że treść została stworzona przez eksperta

Google nie weryfikuje dyplomów ani numerów prawa wykonywania zawodu. Zamiast tego analizuje sygnały, które wskazują na kompetencje i autorytet autora treści. W kontekście medycyny są to m.in.:

  • Imię i nazwisko autora – najlepiej z tytułem zawodowym (np. lek. med.)
  • Podstrona „O autorze” z informacją o wykształceniu, specjalizacji i doświadczeniu
  • Link do profilu zawodowego, publikacji naukowych
  • Wskazanie źródeł – odwołania do badań, zaleceń towarzystw medycznych, źródeł naukowych
  • Data publikacji i aktualizacji treści

To wszystko nie tylko wzmacnia w oczach Google sygnały E-E-A-T, ale też buduje zaufanie czytelnika, który chce wiedzieć, kto właściwie mówi mu o zdrowiu.

PRZYKŁAD


Artykuł o leczeniu nadciśnienia napisany przez „zespół redakcyjny” bez nazwisk i źródeł nie ma tej samej wartości, co tekst podpisany przez lekarza kardiologa z linkiem do jego profilu zawodowego. Nawet jeśli oba teksty są merytorycznie poprawne, to drugi z nich buduje autorytet i wiarygodność, podczas gdy pierwszy wygląda jak content pisany wyłącznie pod zwiększenie widoczności w sieci. Użytkownicy to widzą – i Google też.


Artykuł z medistore.com.pl


Medistore jako jeden z niewielu podmiotów w branży spełnia większość wymogów dot. publikacji artykułów medycznych. W tym wypadku brakuje jedynie wskazania autora. To niedociągnięcie zrównoważono dopiskiem mówiącym o tym, że tekst został zweryfikowany przez „zespół medyczny” – niestety również anonimowy.


Jak budować autorytet i wiarygodność strony medycznej

Autorytet strony to nie tylko zasługa autorów, ale też całego kontekstu, w jakim publikowane są treści. Google szuka sygnałów, które wskazują, że dana domena jest znanym, wiarygodnym źródłem informacji w swojej dziedzinie. W praktyce chodzi o to, żeby cała strona – nie tylko pojedynczy tekst – wzmacniała poczucie rzetelności. Szczególne znaczenie mają:

  • Przejrzysta struktura strony – logiczna architektura treści, łatwość nawigacji, brak chaosu, logiczne menu
  • Wyraźne dane kontaktowe i informacje o placówce / placówkach
  • Zdjęcia personelu
  • Obecność w internecie poza własną stroną – wizytówki Google, opinie pacjentów, linki z portali medycznych
  • Spójny, profesjonalny wizerunek – zarówno wizualnie, jak i językowo strona internetowa musi być wypełniona merytoryczną, rzeczową i uporządkowaną treścią

W dużym skrócie chodzi o to, by nie zasiewać wątpliwości w oczach użytkowników i robotów odwiedzających stronę, że za jej budową i obsługą stroją zaangażowani specjaliści.

Z perspektywy użytkownika – a więc również Google – liczy się całościowe wrażenie. Jeśli ktoś trafia na stronę medyczną i widzi nieaktualne dane, brak kontaktu, błędy językowe, ogólne opisy i anonimowe artykuły, to traci zaufanie, zanim przeczyta pierwszy akapit dowolnego tekstu. Autorytet buduje się nie tylko treścią, ale też formą, kontekstem i spójnością. To detale decydują czy użytkownik zostanie i czy algorytmy Google ocenią stronę jako godną zaufania.


Artykuł z medistore.com.pl


Przykład dobrze zaprojektowanej, zawierającej komplet informacji, dane kontaktowe i elementy brandingu stopki na portalu o zdrowiu hormonalnym kobiet nutrihelp.pl. Całość jest czytelna, użyteczna i pomaga budować wizerunek platformy godnej zaufania.


Co to znaczy YMYL i dlaczego tematy zdrowotne są traktowane inaczej niż inne

YMYL to skrót od Your Money or Your Life – termin używany przez Google do określenia treści, które mogą mieć bezpośredni wpływ na zdrowie, bezpieczeństwo, finanse lub jakość życia użytkowników. Medycyna znajduje się na samym szczycie tej listy. Oznacza to, że algorytmy stosują wyższe standardy wobec stron poruszających tematy zdrowotne i finansowe.

Dlaczego? Bo zła porada w tekście o pielęgnacji skóry czy interpretacji objawów może doprowadzić do realnej szkody – błędnej diagnozy, opóźnienia leczenia lub nawet zagrożenia życia. Google ma więc jeden cel: chronić użytkowników przed niekompetentnymi źródłami wiedzy. Dlatego treści medyczne, które nie spełniają wymogów jakości i wiarygodności, są często pomijane lub usuwane z czołowych pozycji w SERP’ach.

PRZYKŁAD TREŚCI NISKIEJ JAKOŚCI


Artykuł zatytułowany „Naturalne sposoby na obniżenie ciśnienia” bez autora, bez źródeł, oparty na ogólnikach typu „pij zioła i oddychaj głęboko”, opublikowany na anonimowym blogu z reklamami suplementów. Dla Google to śmieciowy content – a dla pacjenta potencjalnie szkodliwa porada.

PRZYKŁAD TREŚCI WYSOKIEJ JAKOŚCI


Tekst o leczeniu nadciśnienia podpisany przez lekarza internistę, oparty na aktualnych zaleceniach Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego (PTNT) i Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego (PTK), zawierający źródła wiedzy, datę aktualizacji oraz wyraźną informację, kiedy należy zgłosić się do lekarza. Opublikowany na stronie przychodni lub innego podmiotu związanego z branżą medyczną, z pełnymi danymi kontaktowymi, zdjęciami zespołu i jasno opisaną odpowiedzialnością redakcyjną. To jest treść, która buduje zaufanie.


Jak zadbać o treść i strukturę strony, by zwiększyć zaufanie użytkownika

Zaufanie buduje się nie tylko autorem czy źródłami, ale też tym, jak użytkownik porusza się po stronie i co na niej widzi. Uporządkowana, spójna i czytelna struktura to fundament – nie tylko UX-owy, ale też wizerunkowy. W branży medycznej to szczególnie ważne, bo pacjent szuka rozwiązania problemu, jasnych odpowiedzi, a nie wizualnego chaosu i ścian tekstu, które go przytłoczą.

Planując, budując i aktualizując medyczną stronę internetową lub e-commerce z produktami lub usługami medycznymi należy zwrócić szczególną uwagę na:

  • Nagłówki i logiczną hierarchię treści – tekst powinien dawać się łatwo przeskanować wzrokiem
  • Widoczne informacje o autorze tekstu
  • Czytelne Call to Action – np. „Zadzwoń” lub „Umów się na wizytę” (więcej o tym jak tworzyć angażujące CTA przeczytasz w artykule: „Call to Action w sklepie internetowym, czyli wezwij użytkowników do działania”)
  • Sekcje FAQ i powiązane artykuły – dają poczucie kompletności i kompetencji zespołu redakcyjnego
  • Responsywność, dostosowanie do urządzeń mobilnych i szybkość działania strony – użytkownicy często szukają informacji z dala od komputera

Użytkownik nie analizuje strony jak specjalista. On po prostu czuje: „ufam temu miejscu” albo „to wygląda podejrzanie”. I dzieje się to, zanim przeczyta pierwszy akapit.


Jakie elementy strony wzmacniają wiarygodność i widoczność w Google

Dobrze napisana treść medyczna to dopiero połowa sukcesu. Drugą jest kontekst, w jakim ta treść funkcjonuje – czyli sposób, w jaki Google może ją zinterpretować, zakwalifikować i ocenić w ramach swojej architektury rankingowej. W branży YMYL samo napisanie merytorycznego artykułu nie wystarczy, jeśli jego otoczenie techniczne i semantyczne nie sygnalizuje wartości.

Google nie „czyta” treści jak człowiek. Nie zrozumie intencji z tonu wypowiedzi ani nie doceni świetnego stylu, jeśli nie będzie w stanie powiązać tekstu z autorem, zakwalifikować tematu i osadzić go w kontekście szerszej struktury strony i dostępnej na niej treści. Dlatego bardzo ważne jest dbanie o spójność semantyczną w obrębie całego serwisu. Google analizuje, czy strona tworzy wiarygodny, spójny ekosystem wiedzy. Chodzi o to, jak dany tekst łączy się z innymi – czy buduje ciągłość tematyczną, czy kieruje użytkownika w głąb zagadnienia. W tym kontekście znaczenie mają:

  • Połączenia między treściami – linki wewnętrzne w tekście i sekcja z artykułami / produktami lub usługami powiązanymi
  • Logiczne drzewo kategorii treści
  • Uporządkowane i przemyślane tagi
  • Konsekwentna struktura adresów URL

Istotna jest także forma samej treści, czyli dbałość nie tylko o warstwę językową, ale też o ergonomię czytania. Przejrzyste akapity, dobrze osadzone śródtytuły i wypunktowania w miejscach wymagających klarowności, to absolutny must have. Strony ze ścianą tekstu, bez podziału na „lekkostrawne” fragmenty, bez myślenia o wygodzie użytkownika, są „karane” przez algorytmy nie dlatego, że treść jest treść jest za niskiej jakości, tylko dlatego, że nikt jej nie przeczyta.


Co możesz poprawić od razu – lista prostych działań, które mają duże znaczenie

Jeśli prowadzisz stronę medyczną i chcesz, by treści na niej były dobrze widoczne w Google i budowały zaufanie odbiorców, nie musisz zaczynać od przebudowy całego serwisu. Na początek:

1. Wskaż autora i uzupełnij jego bio

Artykuł podpisany imieniem i nazwiskiem zyskuje na wiarygodności – to podstawowy element E-E-A-T. Bio powinno zawierać informacje o kompetencjach autora i link do jego profilu lub strony, na której można je zweryfikować.

2. Dodaj daty publikacji i aktualizacji

Dla Google to jasny sygnał, że strona jest utrzymywana i aktualna – co wpływa na pozycje w wynikach wyszukiwania. Również użytkownicy szukają aktualnych informacji, szczególnie gdy w grę wchodzi ich zdrowie.

3. Zadbaj o strukturę i czytelność treści

Dobrze sformatowany tekst obniża współczynnik odrzuceń. Nagłówki powinny logicznie porządkować treść, a akapity być krótkie i konkretne. Warto stosować listy wypunktowane, wyróżnienia, cytaty oraz dodawać infografiki.

4. Przeanalizuj linkowanie wewnętrzne

Artykuły powinny prowadzić czytelników głębiej, ułatwiając zrozumienie tematu i zwiększając zaangażowanie. Wewnętrzne linki muszą być kontekstowe i sensowne – nie mogą wyglądać jak losowe podpowiedzi.

5. Dodaj sekcję z informacjami o zespole redakcyjnym

Przedstawienie zespołu (nawet w uproszczonej formie) pomaga budować autentyczność. Zdjęcia, funkcje redakcyjne oraz krótkie bio pokazują, że za treścią stoją ludzie, a nie anonimowe boty bez odpowiednich kompetencji.

6. Przeformatuj dawno nieaktualizowane treści

Starsze artykuły nie powinny być usuwane, ale na pewno warto je odświeżać. Aktualizacja treści to prosty sposób na reanimację wartościowych materiałów. Dzięki temu pokazujesz, że dbasz o czytelników, co docenią zarówno oni, jak i algorytmy wyszukiwarek.


Podsumowanie

E-E-A-T i YMYL to nie teoretyczne skróty z dokumentacji Google, tylko praktyczne wyznaczniki jakości w najbardziej wymagającej kategorii tematycznej. W branży medycznej nie ma miejsca na anonimowy content i przypadkowe artykuły pisane „pod SEO”. Jeśli chcesz, żeby Twoja strona była widoczna i godna zaufania, powinieneś:

  • Jasno pokazać, kto odpowiada za treści i jakie ma kompetencje
  • Pisać językiem zrozumiałym, ale nie spłyconym
  • Publikować i aktualizować teksty z odniesieniem do źródeł
  • Zadbać o strukturę treści – techniczną i wizualną
  • Budować spójny ekosystem wiedzy, a nie zbiór przypadkowych wpisów

Google nie „doceni” treści, tylko ją zinterpretuje. Twoim zadaniem jest wysłać mu komplet sygnałów, które w tym celu odbiera i analizuje. Tym samym zadbasz o użytkowników, którzy spędzą na Twojej stronie internetowej więcej niż 10 sekund, być może dodadzą ją do zakładek i chętniej do niej wrócą lub podzielą się linkiem ze znajomym.



FAQ


Czy Google bierze pod uwagę kwalifikacje autora treści medycznych?

Tak, Google analizuje sygnały świadczące o kompetencjach autora, takie jak podpis z tytułem zawodowym, biogram, źródła i data aktualizacji tekstu.

Jak E-E-A-T wpływa na pozycjonowanie stron medycznych?

E-E-A-T pośrednio wpływa na SEO, ponieważ Google lepiej ocenia treści eksperckie, wiarygodne i opublikowane przez autorytety w dziedzinie zdrowia.

Czym jest YMYL w kontekście SEO medycznego?

YMYL (Your Money or Your Life) to kategoria treści, które mogą wpływać na zdrowie i życie użytkownika – np. porady medyczne. Google stosuje wobec nich wyższe standardy jakości.

Jak poprawić widoczność treści medycznych w Google?

Należy wskazać autorów tekstu, zadbać o aktualność informacji, wskazać źródła wiedzy, logiczną strukturę strony i tekstu oraz linkowanie wewnętrzne.

Dlaczego anonimowe treści medyczne są gorzej widoczne w Google?

Bo brak autora oznacza brak odpowiedzialności. Google uznaje takie treści za mniej wiarygodne i może obniżyć ich pozycję w wynikach wyszukiwania.